Uwielbiam prace w ogrodzie. Mało co cieszy mnie tak jak widok kwitnących kwiatów i zapach swieżo skoszonej trawy we własnym zakątku.
Przyszedł maj. Zrobiłam wertykulację, posiałam nowe ziarna trawy i zakupiłam nawóz wczesno wiosenny „perfekcyjny start firmy Green Grass ” Kupiłam go ( za 100% ceny) nie dostałam go na cele reklamy. Wpis nie jest sponsorowany. Zainwestowałam przy moim metrażu 99 zł plus koszty wysyłki. Czy było warto dowiem się niebawem.

Pomyślałam że zrobię sobie kilka zdjęć przed i po, aby widzieć jak to się zmienia. Nawóz rozsypałam równomiernie 6 maja. Akurat było sporo deszczu tego dnia.

Postaram się robic ujęcia z tego samego miejsca






Najmniej efektu póki co mam z tyłu domu bo tam jakoś mało zielono, ale też słońca dużo mniej



Czekam zatem na kolejne zmiany bo mam nadzieję że do lata odzyskam mój dawny wygląd trawnika, ten który pamiętam z poprzednich lat a jest co wspominać. Na razie mam świadomosć że to jeszcze za szybko a ja juz tak bardzo bym chciała widzieć zielony dywan.


Swoją drogą uwielbiam kosić. Robię to średnio co 3 dni niezaleznie od tego czy trawa odrasta czy nie. Wielka zasługa w tym kosiarki akumulatorowej która sluzy mi już kolejny rok. Polecam Stigę.
