W tym roku pod choinkę dostałam od „Mikołaja” nowość której nigdy wcześniej nie używałam w postaci kuracji na wypadanie włosów Delpos od firmy Verdelove. Firmę znam od dawna, więc mam nadzieję że te nowe kosmetyki na włosy pomogą mi w mojej walce z wypadaniem ich. Jestem bardzo ciekawa jakie mają działanie. Mam włosy bardzo cieniutkie, bez objętości i mega szybko przetłuszczające się od skóry głowy bo już tego samego dnia wieczorem są nieswieże.
Po odpakowaniu widzę piękne opakowanie, czytelny opis i fajny skład. Pełny opis i kosmetyki znajdziecie na linku producenta ktory dodam
https://verdelove.pl/produkt/delpos-szampon/
Zaczynamy pielęgnację w 3 krokach
szampon – maska- sprey
Po miesiącu stosowania moja opinia jest taka

*szampon
Włosy myłam codziennie rano. Zapach kosmetyków jest przyjemny taki ziołowy bym powiedziała. Włosy po umyciu są dłużej świeże aż do nocy co dla mnie już jest nowością bo zazwyczaj tego samego dnia pod wieczór wyglądały już tłusto. Szampon za 1 razem mało sie pieni, ale drugi raz po nałożeniu już wytwarza się fajna piana którą zostawiałam na 5 minut. Szampon wystarczył mi na miesięczną kurację. Zmniejszył wypadanie w porównaniu do tego co było ale co dla mnie ważniejsze sie okazało poprawił długość świeżości. Cieszy mnie to bo gdybym nie dała spreyu to przedłuzy mi mycie wlosow co 2 dni a to wielka ulga od codziennego porannego mycia.

*maska
Po masce Delpos włosy roczczesują się już na mokro palcami i po wysuszeniu są bardzo ale to bardzo miękkie w dotyku. Zapach przypomina mi gume do żucia mietową troszkę. Miekkość zauważyłam już po pierwszym nałożeniu maski i wysuszeniu. Nie podrażniają mi skóry głowy mimo codziennego stosowania. Maska jest bardzo wydajna. Wystarczy na ponad miesiąc stosowania. Maska ma ziołowy zapach i fajną konsystencję.

*sprey
Włosy spryskuję nim codziennie wieczorem. Jest bardzo wydajny wystarczy mi na 2 miesiące sądząc po tym ile go po miesiącu zostało. Nic nie swędzi i nie piecze. Gdyby nie to że daje się go codziennie wieczorem może nie musiałabym myć włosów codziennie rano- jednak on ma inne zalety więc póki mam używam. Moje nowe baby hair ktore nie rosły wcale zaczęły rosnąć przy grzywce. Cieszy mnie to. Psikam ok.10 razy i czuję że skóra głowy jest cała zwilżona. Po tym nocnym psikaniu włosy rano musze umyć. Gdybym pominęła nocne psikanie były by dość fajne co wlasnie wydłuża mi świeżości ktorą zauważylam.

Codzienny widok przed kuracją przy długich włosach tak u mnie wyglądał. Zauważyłam zmniejszenie wypadania po miesiącu o niecałą połowę. To i tak uwazam jest ok.

Tu po pierwszym użyciu szamponu i maski zrobiłam zdjęcie. Byłam na rozjaśnianiu więc były przesuszone. Tą miękkość, sypkość i lekkość po prostu widać.

No to suszymy włosy by zobaczyć jak to wygląda kolejnego tygodnia

Ta miękkość jest cudowna!

Osobiscie jestem bardzo zadowolona z testu tych kosmetyków. Najbardziej polubiłam maskę bo naprawde czuć że to służy od 1 nałożenia. Serdecznie zachęcam do spróbowania na pewno też będziecie zadowoleni.
Wpis nie jest sponsorowany nie przyjęłam żadnej gotówki za reklamę. Od serca polecam .