Jeden z gorszych dni mojego życia.I okazało się, że ma pękniętą miednice

Jem śniadanko, a tu nagle domofon  dzwoni, mój sąsiad zdenerwowany wymachuje rękoma

Krzyczy, że widział mojego psa na ruchliwym skrzyżowaniu kilometr od domu .

Zamarłam, byłam tam 15 minut temu odwieźć młodszego do przedszkola i brama została otwarta :(

Ja w auto, dzieci ze mną, mąż w drugie i na miasto szukać psa

Oczy zapłakane i spuchnięte, stwierdziłam po godzinie, że nie będę ryzykować życia dzieci, odstawię je do babci i sama pojeżdzę, bo jadę jak szalona. A poza tym widok zapłakanej mamy wcale im nie pomagał się uspokoić.

Wiecie jak to jest, mały ładny pies co do każdego lgnie. Już się w myślach załamałam. Nie wiem co gorsze zobaczyć go w wypadku leżacego na poboczu, czy ze ktoś zabierze go ze sobą i nigdy nie odda.

Po 2 godzinach dzwoni mąż i słyszę.

MAM GO!

Serce z radości prawie mi wyskoczyło !!! Dzieci nie dowierzały!

Zobaczcie do jakiego stanu mnie doprowadził ,niemniej wystraszony jak ja!

moj

Od dziś będziemy ostrożniejsi!

moj2

Niestety okazało się, że mój psiak miał połamaną miednicę- co wykazało zdjęcie rentgenowskie.

Koszt leczenia w klinice 1000 zł (farmakologicznie)jak nie zadziała operacja za 2500 z wstawieniem blaszek ;(

Po 3 miesiącach udało się, kości się zrosły, bo to młody pies ale co się nerwów najadłam to moje!

A tak przy okazji mojego pupila :)

Gdybym ja miała takie metamorfozy w godzinę😀

Przed i po fryzjerzy

20161013_004800

20161013_004815

 Pozdrawiam 😉

9 Comments

  1. Agata Wierzgacz 27 czerwca 2016 o 19:10

    O jej współczuję Ci :( przeszlas chwile zgrozy :( ale dobrze , że się znalazł i jest cały 😉

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 29 czerwca 2016 o 17:03

      tak dziękuję .nie było lekko 😉

      Odpowiedz
    2. Halina 22 stycznia 2017 o 15:51

      Aż mi łzy poplynely 😥współczuje ,cudowna psina ❤

      Odpowiedz
      1. izulek - Autor 22 stycznia 2017 o 16:01

        to nie był lekki dzień na szczęście dobrze się skończył! Dziękuję ;*

        Odpowiedz
  2. Klementynka 27 czerwca 2016 o 23:56

    Dobrze że już po wszystkim..Dziś pewnie pupil śpi z Tobą…buziaki

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 29 czerwca 2016 o 17:03

      Tak! od tamtej pory śpi juz ze mną hee he

      Odpowiedz
  3. Margo 5 stycznia 2017 o 22:17

    Ale słodziaczek :)

    Odpowiedz
  4. Asia Ewelina HB 19 stycznia 2017 o 15:23

    Kochany ten Twój psiak. Gdyby mój gdzieś uciekł też plakalabym strasznie

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 19 stycznia 2017 o 16:51

      To był naprawdę ciężki dzień wtedy …cud wielki że się odnalazł cały! choć okazało się po kilku dniach, że ma pękniętą miednicę może być że tamtego feralnego dnia potrącił go samochód. Na szczęście leki mu pomogły

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *