Eldad, niemy skowyt o pomoc. Proszę podaruj mu 5 zł. UDAŁO SIĘ!!!

Poprosiła mnie Agnieszka- moja stała czytelniczka o pomoc. Pomyślałam, że skoro mam jakąkolwiek możliwość wsparcia ich w tym, zrobię to, i nagłośnię sprawę. Jeżeli ulży to w jakiś sposób, temu biednemu psiakowi Eldadowi, to WARTO! Sama również osobiście wpłacę na jego konto symboliczną sumę. Bo dopiero razem mamy MOC! Każda złotówka się liczy nawet 1 zł !!! Proszę w imieniu dziewczyn, o wsparcie i wpłatę nie 100, nie 200 ani 500 zł a jedynie  symbolicznych 5 zł ,na rzecz ratowania Eldada. Jeśli nie możesz wpłacić, udostępnij post  na Facebooku, każde udostępnienie zwiększa jego szanse, a Ty mimo wszystko wsparłaś ich w pomocy.

                                                   

                                                      Na koncie Elada jest już 10.000 zł 😉 

 

Więcej bieżących informacji na ich stronie, która powstała w tym celu.

https://www.facebook.com/events/1994324707453922/?ti=cl&__mref=mb

Konto do wpłat:

„Daj Piątaka dla Kociaka” 91194010764715059600000000 
KONIECZNIE z tytułem „Eldad darowizna”

eldd

Oto jego historia (kopiuję)
Eldad wziął się nie wiadomo skąd. Nie znamy jego historii, pojawił się w połowie sierpnia, wszedł do nas do domu i po prostu położył się na ganku. Od razu rzuciła się nam w oczy jego złamana szczęka. Mamy podejrzenia, że został porzucony na wsi jako jeden z wakacyjnych wyrzutków i potrąciło go auto, a może było na odwrót. Zapewne dość długo biegał po wsi zdezorientowany, pędzony bólem, strachem i głodem. Jak bardzo musiał cierpieć z tą złamaną szczęką? Jak bardzo był głodny? Co on w ogóle jadł? Pomimo lęku i bólu postanowił zaufać i oddał swoje życie pod naszą opiekę. A może nie chciał umierać w samotności i w chwili desperacji poprosił o pomoc? Serce pęka. Został zabrany do lecznicy Krak-Vet tego samego dnia, w ocenie dr. Jarosława Orła był już jedną łapą w grobie.

Eldad jest obecnie pod opieką doktora Jerzego Gawora z lecznicy Arka w Krakowie.

Badanie tomograficzne wykazało:
– złamanie żuchwy w kilku miejscach, w wyniku czego jej część zupełnie wypadła, a żuchwa nie trzyma się na „zawiasie” i jest przesunięta w lewo,
– złamanie kości jarzmowej po prawym okiem – „wisi” ona swobodnie pod skórą gdyż jest oderwana od reszty czaszki,
– bezpowrotne uszkodzenie prawego oka
– oraz widoczny ślad po uderzeniu na czaszce nad prawym okiem. W wyniku doznanego urazu tkanki miękkie w pysku są ranione przez zęby, co powoduje ciągły ból. Język, dziąsła i podniebienie są pokryte  nadżerkami..

Rekomendacja do dalszego postępowania to wykonanie implantu tytanowego w technologii 3D, który zastąpi brakującą część żuchwy. PRZEWIDYWANY CAŁKOWITY KOSZT LECZENIA TO OK. 10.000 zł.

Prosimy o pomoc! Tylko wspólnym wysiłkiem możemy mu pomóc!
CO MOŻESZ ZROBIĆ?
możesz wpłacić pieniądze na konto „Daj Piątaka dla Kociaka” 91194010764715059600000000 koniecznie z dopiskiem „Eldad darowizna”
możesz zorganizować zbiórkę wśród znajomych / rodziny / w miejscu pracy / nauki i zebrane pieniądze wpłacić na ww konto. Liczy się każda suma! Jeśli jesteś chętna/y to zrobić daj znać, a wyślemy Ci plakat na maila, który możesz wydrukować. Wyślemy też pamiątkowe nagrody!

Aktualnie https://www.facebook.com/Daj-pi%C4%85taka-dla-kociaka-1544087355883959/

aky

OCZEKIWANIE
Co teraz dzieje się u Eldada?
Czeka na wiadomość od dr. Gawora, o implancie – kiedy będzie gotowy i kiedy operacja.
Czeka też, na gotowość własnego organizmu do tej ważnej operacji. Musi przybrać na wadze, bo waży tylko 5,4 kg, a powinien ważyć jakieś 7 kg. No tylko jak jeść, z takim pysiolem?
Czeka też na miłosierdzie zwierzo-lubów i pieniądze, jakie są potrzebne do wykonania zabiegu.

10 tyś to kosmiczna suma. Zobaczcie jak Eldad się tuli do Agi – on ufa, że doprowadzimy jego historię do szczęśliwego zakończenia.. 

Wielu z Was już wsparło Eldada kilkoma piątakami za co gorąco Wam dziękujemy!!   Teraz błagamy – UDOSTĘPNIAJCIE NASZE WYDARZENIE na facebooku, ZAPRASZAJCIE ZNAJOMYCH!

 

jjjj

 

W tej drodze do zdrowia! Dwie cegiełki

wpł

A tu Eldad już po operacji! 

jk

 

 

Sama jakiś czas temu płakałam, gdy okazało się że mój pies ma pękniętą miednicę i oderwaną od kości, i wiem ile to bólu, nerwów, i stresu kosztuje, nie mówiąc już o kosztach operacji czy leczenia. Nie bądźmy obojętni, na cierpienie tych małych słodkich zwierząt. Mój miał szczęście, wystarczyła pomoc rodziny Eldad nie da rady sam ;( 

http://izulekcieurzadzi.pl/jeden-gorszych-dni-zycia/

jjj

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *