Efekt jojo- czas się zabrać za siebie. Wróciło 6 kilo!

Na zdjęciu głównym widać mnie przed i po schudnięciu 11 kilo w 50 dni z pomocą Naturhouse. Nie chcę wrócić do tego co było!!! Dlatego teraz, gdy zapaliła mi się pomarańczowa lampka ostrzegawcza- chcę wrócić na dobry tor!!! Jest mi łatwiej, gdy piszę z Wami, bo wiem, że są kobiety, dla których stałam się przykładem i skoro ja się poddam to i one mogą stracić nadzieję, gdy przyjdzie kryzys.

Niestety, moja waga już mnie nie zachwyca, wręcz przeraża. Niedawno (05.03.18) pokazywała 61,9 kilo, ostatnio pokazała aż 68 kilo, z czego 3 kilo w niecały tydzień doszło. Metabolizm zwolnił.

Wszystko przez problemy osobiste -odrzuciłam dietę całkowicie. Nie odmawiałam znów sobie niczego, ani fast foodów, ani innych niezdrowych rzeczy i przekąsek. Stres zajadałam, ból chciałam przespać, więc kilka godzin dziennie spałam- najpierw zapełniwszy  żołądek do pełna. Budziłam się w sumie tylko na jedzenie. Coca cola popłynęła znów litrami, a snikersy i krówki to już obowiązkowo w każdej kieszeni. I tak…waga i obwody wzrosły w mig.  W ciągu dnia nawet 68 jak wspomniałam. Ale to nie waga okazała się najgorsza. W pasie przybyło mi aż 5 cm… W talii 3 cm.

Pomyślałam dziś wyjmując znów z każdego zakamarka słodycz, jeżeli teraz tego nie przerwę, wrócę do wcześniejszych nawyków i do wakacji znów będę ważyła tyle co przed kuracją (73kg) albo i jeszcze wiecej, przed kuracją, która kosztowała mnie sporo pracy, pieniedzy i wyrzeczeń. Nie dość, że czuję się teraz fatalnie psychicznie, to jeszcze będę wyglądać koszmarnie, a wtedy już depresja murowana.

Powiedziałam sobie znów dość! Wracam do diety. Chcę znów wrócić do momentu, gdy wyglądałam szczupło i wchodziłam w rozmiar M. Dam radę, tylko podjadę na rozmowę do Naturhouse i moja pani prowadząca Agnieszka pomoże odnaleźć mi znów wiarę i siłę. Chcę ważyć znów 63 kilo. 61,9 kg byłam za szczupła-twarz zapadnięta. 63 kg dla mnie jest OK!

To zdjęcie zrobiłam na ostatniej wizycie przy idealnej dla mnie wadze 27 kwietnia 2018 roku. Pamiętam, był to ostatni najszczęśliwszy i bezstresowy dzień.

ja 63

moja waga

Ciemne pieczywo zastąpiłam białym, szczególnie bułkami po 3 naraz jadłam . Kawę inkę -coca colą, a owoce i warzywa fast foodami. Odstawiłam wodę i jogurty całkowicie. Tak już mam od zawsze, gdy jestem smutna jem, gdy mam stres pożeram, gdy jestem w rozpaczy połykam wszystko co znajdę w zasięgu ręki.

Chcę wrócić na początku do najbardziej podstawowych zasad. Błonnik dla lepszego trawienia, ciastka czekoladowe gdy najdzie mnie ochota na słodkie i koktajle, gdy nie będę miała czasu na posiłek. Woda, zamiast napoi gazowanych. To na mnie działało rewelacyjnie. Odstawiłam to na ostatni miesiąc, metabolizm zwolnił całkowicie. Wróciły zaparcia. Sen się pogarsza. Samopoczucie i wiara w siebie poległa.

natur

Muszę wrócić też do przygotowywania sobie sama zdrowych i przemyślanych posiłków jak dawniej. Miałam po nich super energię, wręcz czułam, że promienieję. Teraz stołowałam się głównie na mieście.

Tu ja wcześniej

Izka

20180520_170541

Bardzo polubiłam płatki owsiane z nasionami chia i owocami.

Idealne 2 śniadanko to np. jabłka starte na terce z cynamonem zapiekane z płatkami owsianymi w piekarniku. Miałam przepis z gazety, ale zapodziałam…

20180303_191138

moje w

Obiady były lekkie i nie tuczyły

obiadek

Przynajmniej raz w tygodniu dobrze jest zrobić dietę uderzeniową zalecona przez dietetyka. Ja bardzo zasmakowałam w wątróbce z jabłkami.

wąt

Nawet jak już jadłam na mieście to zawsze przemyślane posiłki zamiast klasycznych fast foodów. Kiedyś zamawialam nutelle z bananem i bitą śmietaną, a na diecie warzywa pomidorek i kurczaczek.

nal

Nawet w fast foodzie znajdzie się coś na szybko. Kiedyś zestaw frytki Coca cola i hamburger, dziś sałatka z grillowanym kurczakiem i sos winegre.

20180522_153351

Dziś już tak szczuplutko nie wyglądam. Przez kolejny tydzień doszłam jeszcze +3 kilo, aż do 68 kilo.  Buzia jest okrąglejsza, więc to ostatnia szansa, by do wakacji zgubić to, co wróciło! To moje foto z dosłownie ostatnich dni -na twarzy od razu każdy widzi. Z uśmiechem mimo bólu, który dobija mnie od wewnątrz.

buzii

Teraz wolałam chrupiącego kurczaka z rożna z szaszłykiem bułeczką i soczek a potem wielkie lody na deser. Wcześniej na diecie, też sobie pozwalałam na takie dobrodziejstwa, ale był to jeden niezdrowy posiłek w ciągu dnia max, a reszta posiłków jak należy i z przerwami 3 godziny. Po takiej bombie potem lekkie podwieczorki i kolacja do max 19.00 a nie jak teraz całą dobę i do 23.00

kur

deserek

Było by dobrze znów zacząć choć lekko poćwiczyć. Dobre i te 15 minut dziennie jak dawniej, bo ruchu ostatnio mam jak na lekarstwo. Znów będzie mi ciężko zacząć, ale pamiętam jeszcze-że warto.

http://izulekcieurzadzi.pl/na-prosbe-cwiczenia-rehabilitacyjne-na-kregoslup/

naprzemin

Kiedyś opisałam szczegółowo jak zrzuciłam 11 kilo w 50 dni. Więcej na linku

http://izulekcieurzadzi.pl/odchudzanie-z-naturhouse-moja-wlasna-opinia/

jakk

No to wracamy do formy. Śniadanko moje codzienne przez kilka dni pokazane dla przykładu. Troszkę warzyw, ciemne pieczywo i serek light zamiar masła. Wszystko sobie zapisuję, godzinę i co jem. Nie liczę kalorii, jem ile uznam.

20180520_103029

20180523_084801

20180529_182219

20180531_110134

Moje drugie śniadanko -przykład:) po 3 godzinach przerwy od śniadania. Zjem dziś na mieście, zabieram na wynos. I też zapisuję co zjem i o której. To mi naprawdę pomaga!

20180523_103744

W planach mam zazwyczaj jogurt naturalny, jabłko i błonnik w postaci ciastek bambusowych

20180208_101031

22.maj 66.6 kilo na wadze. 3 cm w samej talii przybyło w miesiąc. 5 w pasie. Mój 1 pakiet wspomagający. Zamiast pieczywa dla obkurczenia żołądka chleb chrupki Fibroki

20180522_175632

Dziś na obiadek zupka jarzynowa na pomidorach i papryce czerwonej z kalafiorem i pierś duszona na parze.Teraz używam makaron brązowy:) Nie patrzę na firmę, tylko na kolor.

20180523_142815

20180523_143541

Kolacja to zazwyczaj sałatki.

sał

Obiadek z grila tym razem. Rybka.

20180603_171011

Nie myślcie sobie, że idzie mi tak łatwo. Nawet jeśli na któryś posiłek się skusze np. na chrupiąca bułkę z nutellą, to po prostu staram się następny posiłek zrobić już wg zasad lekki i zdrowy. Im wcześniej na zegarze zjem coś niezdrowego, tym lepiej, bo w ciągu dnia jeszcze jakoś spalę. Gorzej jak zachcianka przychodzi podczas kolacji….

nutt

Mój nowy zakup i nowe nadzieję.

20180529_164522

Widzę sporą różnicę na oko. Choćby w talii. Zdjęcie z dziś:) Metabolizm się rozkręcił przez te ok.10 dni. Wczoraj lekka kolacja do 19.00 i rano jak motylek się czuje. Mierzę się raz na kilka dni.

IMG_2018-05-31_08-50-04

 Kiedyś było 76… I do tego dojdę !!!

IMG_2018-05-31_12-40-34

No to teraz trzeba uczcić pierwszy 1 kilo i z tej okazji upiekłam placek. Dałam mniej cukru niż powinnam i na 2 śniadanko zjem plaster plus koktajl truskawkowy :)

20180531_120546

20180531_131937

Pycha

20180531_132958

Skorzystałam z przepisu na Facebooku znalezionym. Masła 250 gram kostkę trzeba. Ja miałam 200 gramów, ale wyszło. I blachę dała okrągłą było wyższe i dłużej w piecu wtedy ok 65 minut

20180531_123544

W poniedziałek kolejna wizyta. Ten tydzień był naprawdę mocny w diecie i wytrwaniu.

Jest mi łatwiej niż zimą, bo teraz wszystko pod ręką -owoce i warzywa są takie smaczne 😉

Odzyskałam siłę i wiarę ze się uda. Jest trudniej niż za pierwszym razem jak chudłam, ale są pozytywne efekty!

Dziś 18 czerwca już jest lepiej :) jeszcze 2 kilo i będzie idealnie. Teraz mam 65 kg

20180618_080742

Są dni kiedy trzymam się super. A są dni kiedy nie mam siły być jak należy. Ale zasady znam i będę się w większości ich trzymać.

18 Comments

  1. lilo77 20 maja 2018 o 02:04

    Iza…współczuję straty :( trzymaj się…jesteś silną i dzielną kobietą!!!wierzę,że los przyniesie Ci jeszcze wiele dobrego!!!Trzymam kciuki !!! :))

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 20 maja 2018 o 08:07

      Teraz jeszcze tylko wezmę się w garść i chociaż na tym polu zrobię porządek. Małymi kroczkami w dobrym kierunku i czas pewnie ukoi lekko ból. Pozdrawiam Cię

      Odpowiedz
  2. Dorota 20 maja 2018 o 09:11

    Iza mogę prosić o przepis na jabłka zapiekane z płatkami owsianymi w piekarniku. Jeśli masz jakieś inne cudne przepisy to też chętnie poproszę :). Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 20 maja 2018 o 17:40

      No jak na złość nie mogę znaleźć tej gazety. Pamiętam że płatki moczylam w ciepłym mleku 15 minut dałam je na spod i górę. A w środek tarte jabłka z cynamonem i rodzynkami lekko uduszone na ogniu i przykryłam znów płatkami i zapieklam parę minut w piekarniku. Na górę migdały rodzynki i orzechy

      Odpowiedz
  3. Iwona 20 maja 2018 o 12:17

    I tak trzymaj,teraz jest dobry moment na dietę zaczynają się świeże warzywa kolorowe i zdrowe A człowiek jest wzrokowcem i trochę je oczami A Twoje posiłki ładnie wyglądają poza tym masz motywację już raz Ci się udało A miałaś więcej nadkilogramowych wdzięków co to dla Ciebie parę kilo dasz radę trzymam kciuki i życzę powodzenia pamiętaj niedługo wakacje A poza tym wyjdzie Ci na zdrowie A co najważniejsze pamiętaj życie lubi zaskakiwać pozytywnie i tego Ci życzę z całego serca

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 20 maja 2018 o 17:04

      Masz rację, teraz warzywa i owoce będą smakowały najlepiej. Najłatwiej właśnie teraz zacząć.

      Odpowiedz
  4. Klementynka 20 maja 2018 o 14:40

    Iza,kochana,bardzo mi przykro,dużo zdrówka życzę,mocno sciskam.M.

    Odpowiedz
  5. Dorota 20 maja 2018 o 18:59

    Dzięki

    Odpowiedz
  6. Angelika 29 maja 2018 o 21:32

    Wierzymy w Ciebie!!! dasz rade i wrocisz do formy :* zycze z calego serducha!!!

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 29 maja 2018 o 22:15

      no poki co -900 gram małymi kroczkami 😉 ale teraz 2 tydzien łatwiej juz idzie jak się widzi 65 na wadze 😉

      Odpowiedz
  7. miss 13 czerwca 2018 o 14:29

    Izulek, co u Ciebie?

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 13 czerwca 2018 o 14:40

      A dziękuję jakoś leci…zaszyłam się w domu i mam totalną pustę w głowie. Nie odzywam się bo nie mam po prostu pomysłu na wpis.

      Odpowiedz
      1. miss 14 czerwca 2018 o 09:05

        Rozumiem… Chciałam tylko sprawdzić czy u Ciebie jako-tako. Dużo siły i wracaj do nas:)

        Odpowiedz
        1. izulek - Autor 14 czerwca 2018 o 11:23

          Dziękuję Ci za troskę:) jest każdego dnia coraz lepiej.

          Odpowiedz
  8. Iwona 16 czerwca 2018 o 19:19

    Iza brakuje nam Ciebie pisz coś nie zamykaj się w domu głowa do góry jak Twoja dieta dajesz radę,trzymam kciuki i pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 16 czerwca 2018 o 20:58

      Jak miło że napisałaś…pomyślę coś na jakiś nowy wpisik obiecuje:) mam tak dość diety i odchudzania …Ale trzymam się dzielnie

      Odpowiedz
  9. M 20 czerwca 2018 o 23:30

    Pani Izo, powracam :)

    Z niecierpliwością czekam na informację o kolejnych wizytach w nh :). Mam nadzieję, że samopoczucie coraz lepsze, a dieta idzie w jak najlepszym kierunku i uśmiech nie znika z Pani twarzy :).

    Ściskam ipozdrawiam :)

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 21 czerwca 2018 o 08:17

      Zaraz uaktualnie wpisik :)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *