Efekt jojo-moja walka. Wróciło 6 kilo-jak jest teraz?

Na zdjęciu głównym u góry widać mnie przed i po schudnięciu 11 kilo w 50 dni z pomocą Naturhouse. Nie chcę wrócić do tego co było. Dlatego teraz, gdy zapaliła mi się pomarańczowa lampka ostrzegawcza- chcę wrócić na dobry tor! Jest mi łatwiej, gdy piszę z Wami, bo wiem, że są kobiety, dla których stałam się przykładem i skoro ja się poddam to i one mogą stracić nadzieję, gdy przyjdzie kryzys.

Niestety, moja waga już mnie nie zachwyca, wręcz przeraża. Niedawno pokazywała 62 kilo, ostatnio pokazała, aż 68 kilo, z czego 3 kilo w niecały tydzień doszło. Obwody wzrosły, metabolizm zwolnił.

Widzę to od razu, po twarzy 62kg i 68 kg. Foto porównawcze najlepiej pokazuje stan rzeczy

IMG_2018-07-03_23-55-39

Wszystko przez problemy osobiste – kto czytał mnie na blogu ten wie. Odrzuciłam dietę całkowicie. Nie odmawiałam znów sobie niczego, ani fast foodów, ani innych niezdrowych rzeczy i przekąsek. Stres zajadałam, ból chciałam przespać, więc kilka godzin dziennie spałam- najpierw zapełniwszy  żołądek do pełna. Budziłam się w sumie tylko na jedzenie. Coca cola popłynęła znów litrami, a snikersy i krówki to już obowiązkowo w każdej kieszeni. I tak…waga wzrosła w mig. Ale to nie waga okazała się najgorsza, w pasie przybyło mi aż 5 cm… W talii 3 cm.

Pomyślałam dziś wyjmując znów z każdego zakamarka słodycz, jeżeli teraz tego nie przerwę, wrócę do wcześniejszych nawyków i do wakacji znów będę ważyła tyle co przed kuracją (73kg) albo i jeszcze więcej, przed kuracją, która kosztowała mnie sporo pracy, pieniędzy i wyrzeczeń. Nie dość, że czuję się teraz fatalnie psychicznie, to jeszcze będę wyglądać koszmarnie, a wtedy już depresja murowana.

Powiedziałam sobie znów dość! Wracam do diety. Chcę znów wrócić do momentu, gdy wyglądałam szczupło i wchodziłam w rozmiar M. Dam radę, tylko podjadę na rozmowę do Naturhouse i moja pani prowadząca Agnieszka pomoże odnaleźć mi znów wiarę i siłę. Chcę ważyć znów 63-64 kilo. 61,9 kg byłam za szczupła-twarz zapadnięta.

To zdjęcie zrobiłam na ostatniej wizycie przy idealnej dla mnie ok.63 kg wadze 27 kwietnia 2018 roku.

Pamiętam, był to ostatni najszczęśliwszy i bezstresowy dzień.

ja 63

moja waga

Moje błędy, które spowodowały jojo

Ciemne pieczywo zastąpiłam białym, szczególnie bułkami po 3 naraz jadłam . Kawę inkę -coca colą, a owoce i warzywa fast foodami. Odstawiłam wodę i jogurty całkowicie. Tak już mam od zawsze, gdy jestem smutna jem, gdy mam stres pożeram, gdy jestem w rozpaczy połykam wszystko co znajdę w zasięgu ręki.

Chcę wrócić na początku do najbardziej podstawowych zasad. Błonnik dla lepszego trawienia, ciastka czekoladowe gdy najdzie mnie ochota na słodkie i koktajle, gdy nie będę miała czasu na posiłek. Woda, zamiast napoi gazowanych. To na mnie działało rewelacyjnie. Odstawiłam to na ostatni miesiąc, metabolizm zwolnił całkowicie. Wróciły zaparcia. Sen się pogarsza. Samopoczucie i wiara w siebie poległa.

natur

Muszę wrócić też do przygotowywania sobie sama zdrowych i przemyślanych posiłków jak dawniej. Miałam po nich super energię, wręcz czułam, że promienieję. Teraz stołowałam się głównie na mieście.

Tu ja wcześniej

Izka

20180520_170541

Bardzo polubiłam płatki owsiane z nasionami chia i owocami.

Idealne 2 śniadanko to np. jabłka starte na terce z cynamonem zapiekane z płatkami owsianymi w piekarniku. Miałam przepis z gazety, ale zapodziałam…

20180303_191138

moje w

Obiady były lekkie i nie tuczyły

obiadek

Przynajmniej raz w tygodniu dobrze jest zrobić dietę uderzeniową zalecona przez dietetyka. Ja bardzo zasmakowałam w wątróbce z jabłkami.

wąt

Nawet jak już jadłam na mieście to zawsze przemyślane posiłki zamiast klasycznych fast foodów. Kiedyś zamawialam nutelle z bananem i bitą śmietaną, a na diecie warzywa pomidorek i kurczaczek.

nal

Nawet w fast foodzie znajdzie się coś na szybko. Kiedyś zestaw frytki Coca cola i hamburger, dziś sałatka z grillowanym kurczakiem i sos winegre.

20180522_153351

Ostatnio już tak szczuplutko nie wyglądam. Buzia jest okrąglejsza, to naprawdę ostatnia szansa, by zgubić to, co wróciło! To moje foto z dosłownie ostatnich dni -na buzi okrąglutka się zrobiłam.

buzii

Teraz wolałam chrupiącego kurczaka z rożna z szaszłykiem bułeczką i soczek, a potem wielkie lody na deser. Wcześniej na diecie, też sobie pozwalałam na takie dobrodziejstwa, ale był to jeden niezdrowy posiłek w ciągu dnia max, a reszta posiłków jak należy i z przerwami 3 godziny. Po takiej bombie potem lekkie podwieczorki i kolacja do max 19.00 a nie jak teraz całą dobę i do 23.00

kur

deserek

Było by dobrze znów zacząć choć lekko poćwiczyć. Dobre i te 15 minut dziennie jak dawniej, bo ruchu ostatnio mam jak na lekarstwo. Znów będzie mi ciężko zacząć, ale pamiętam jeszcze-że warto.

http://izulekcieurzadzi.pl/na-prosbe-cwiczenia-rehabilitacyjne-na-kregoslup/

naprzemin

Kiedyś opisałam szczegółowo jak zrzuciłam 11 kilo w 50 dni. Więcej na linku

http://izulekcieurzadzi.pl/odchudzanie-z-naturhouse-moja-wlasna-opinia/

jakk

No to wracam znów do formy. Zapisuję sobie każdy posiłek i godzinę.

Pokażę Wam moje śniadanko codzienne przez kilka dni dla przykładu. Troszkę warzyw (mogło by być ich więcej), ciemne pieczywo, serek light zamiar masła, oraz kawa inka z mlekiem 2%.  Ja lubię parówki, może nie są najzdrowsze, ale jak się lubi to co zrobić 😉

20180520_103029

20180523_084801

20180529_182219

20180531_110134

20180704_092315

Moje drugie śniadanka -przykład:) zjadam je po 3 godzinach przerwy od śniadania. Dziś w planach posiłek na mieście. Zapisuję co jem i o której. To mi naprawdę pomaga! Zazwyczaj u mnie jest to jogurt naturalny ( kupuję między 3-7% tłuszczu, nigdy te 0%), jabłko i błonnik w postaci ciastek bambusowych z Naturhouse

20180523_103744

20180705_120309

20180208_101031

Kilka moich obiadów. Dziś ulubiona zupka jarzynowa na pomidorach i papryce czerwonej z kalafiorem i pierś duszona na parze. Teraz używam makaron brązowy zamiast białego:) Nie patrzę na firmę, tylko na kolor. Ciemny ma być. Ryż i makarony 3 razy w tygodniu.

20180523_142815

20180523_143541

Grill domowy, obiadek tu łosoś ze szpinakiem skropiony cytryną

20180624_195347

Obiadek znów z grilla tym razem inna rybka

20180603_171011

Kolacje. Staram się nie jeść pieczywa. Tylko rano. Może to być omlet, jajecznica, sałatka itp

sał

Gotowa przekąska z Lidla plus humus.

20180626_183357

Nie myślcie sobie, że idzie mi tak łatwo. Nawet jeśli na któryś posiłek się skusze np. na chrupiąca bułkę z nutellą, to po prostu staram się następny posiłek zrobić już wg zasad lekki i zdrowy. Im wcześniej na zegarze zjem coś niezdrowego, tym lepiej, bo w ciągu dnia jeszcze jakoś spalę. Gorzej jak zachcianka przychodzi podczas kolacji….Tego nauczyła mnie moja Pani prowadząca Agnieszka 😉

nutt

Moje zakupy na kolejne tygodnie. Używam głównie takich rzeczy.

Ciasteczka czekoladowe zjadam ilość 6 sztuk plus kawa zazwyczaj na 1 śniadanko. Potem w ciągu dnia mniej mi się słodkiego chce. Koktajle truskawkowe lub czekoladowe biorę czasem na wynos w mleku rozpuszczam.

20180529_164522

Z błonnika polecam ciastka bambusowe, albo te płatki z foto ja jem 2 łyżko stołowe, lub 2 bambusy zawsze do 2 śniadanka i na podwieczorek kolejne 2 .

natur

Widzę sporą różnicę na oko. Choćby w talii:) Metabolizm się rozkręcił. Wczoraj lekka kolacja do 19.00 i rano jak motylek się czuje. Mierzę się raz na kilka dni. Przed i po jo-jo. Na foto pokazałam jak było gdy zdawałam ten wpis, jak jest po kilku dniach i mam nadzieję jak znów będzie. Zakupiłam sobie książki 4 sztuki po 10 zł za każdą. Fajne przepisy mają w nich.

Aktualnie ważę ok. 80 kilo, ale mam dobra wymówkę:)

IMG_2019-01-28_13-33-53

26 Comments

  1. lilo77 20 maja 2018 o 02:04

    Iza…współczuję straty :( trzymaj się…jesteś silną i dzielną kobietą!!!wierzę,że los przyniesie Ci jeszcze wiele dobrego!!!Trzymam kciuki !!! :))

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 20 maja 2018 o 08:07

      Teraz jeszcze tylko wezmę się w garść i chociaż na tym polu zrobię porządek. Małymi kroczkami w dobrym kierunku i czas pewnie ukoi lekko ból. Pozdrawiam Cię

      Odpowiedz
  2. Dorota 20 maja 2018 o 09:11

    Iza mogę prosić o przepis na jabłka zapiekane z płatkami owsianymi w piekarniku. Jeśli masz jakieś inne cudne przepisy to też chętnie poproszę :). Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 20 maja 2018 o 17:40

      No jak na złość nie mogę znaleźć tej gazety. Pamiętam że płatki moczylam w ciepłym mleku 15 minut dałam je na spod i górę. A w środek tarte jabłka z cynamonem i rodzynkami lekko uduszone na ogniu i przykryłam znów płatkami i zapieklam parę minut w piekarniku. Na górę migdały rodzynki i orzechy

      Odpowiedz
  3. Iwona 20 maja 2018 o 12:17

    I tak trzymaj,teraz jest dobry moment na dietę zaczynają się świeże warzywa kolorowe i zdrowe A człowiek jest wzrokowcem i trochę je oczami A Twoje posiłki ładnie wyglądają poza tym masz motywację już raz Ci się udało A miałaś więcej nadkilogramowych wdzięków co to dla Ciebie parę kilo dasz radę trzymam kciuki i życzę powodzenia pamiętaj niedługo wakacje A poza tym wyjdzie Ci na zdrowie A co najważniejsze pamiętaj życie lubi zaskakiwać pozytywnie i tego Ci życzę z całego serca

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 20 maja 2018 o 17:04

      Masz rację, teraz warzywa i owoce będą smakowały najlepiej. Najłatwiej właśnie teraz zacząć.

      Odpowiedz
  4. Klementynka 20 maja 2018 o 14:40

    Iza,kochana,bardzo mi przykro,dużo zdrówka życzę,mocno sciskam.M.

    Odpowiedz
  5. Dorota 20 maja 2018 o 18:59

    Dzięki

    Odpowiedz
  6. Angelika 29 maja 2018 o 21:32

    Wierzymy w Ciebie!!! dasz rade i wrocisz do formy :* zycze z calego serducha!!!

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 29 maja 2018 o 22:15

      no poki co -900 gram małymi kroczkami 😉 ale teraz 2 tydzien łatwiej juz idzie jak się widzi 65 na wadze 😉

      Odpowiedz
  7. miss 13 czerwca 2018 o 14:29

    Izulek, co u Ciebie?

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 13 czerwca 2018 o 14:40

      A dziękuję jakoś leci…zaszyłam się w domu i mam totalną pustę w głowie. Nie odzywam się bo nie mam po prostu pomysłu na wpis.

      Odpowiedz
      1. miss 14 czerwca 2018 o 09:05

        Rozumiem… Chciałam tylko sprawdzić czy u Ciebie jako-tako. Dużo siły i wracaj do nas:)

        Odpowiedz
        1. izulek - Autor 14 czerwca 2018 o 11:23

          Dziękuję Ci za troskę:) jest każdego dnia coraz lepiej.

          Odpowiedz
  8. Iwona 16 czerwca 2018 o 19:19

    Iza brakuje nam Ciebie pisz coś nie zamykaj się w domu głowa do góry jak Twoja dieta dajesz radę,trzymam kciuki i pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 16 czerwca 2018 o 20:58

      Jak miło że napisałaś…pomyślę coś na jakiś nowy wpisik obiecuje:) mam tak dość diety i odchudzania …Ale trzymam się dzielnie

      Odpowiedz
  9. M 20 czerwca 2018 o 23:30

    Pani Izo, powracam :)

    Z niecierpliwością czekam na informację o kolejnych wizytach w nh :). Mam nadzieję, że samopoczucie coraz lepsze, a dieta idzie w jak najlepszym kierunku i uśmiech nie znika z Pani twarzy :).

    Ściskam ipozdrawiam :)

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 21 czerwca 2018 o 08:17

      Zaraz uaktualnie wpisik :)

      Odpowiedz
      1. M 28 czerwca 2018 o 19:17

        Ta ostatnia ‚prosta’ jest chyba najgorsza :) ja właśnie jestem po kolejnej wizycie i aż nie dowierzam, że to już 10 tydzień stabilizacji.. Bilans ogólny dobry, ale teraz tylko to utrzymać i kolejna wizyta dopiero we wrześniu.

        Najgorsze, że pomysłów na posiłki coraz mniej :)

        Odpowiedz
        1. izulek - Autor 29 czerwca 2018 o 08:26

          Gratuluję. Życzę by efekty i nawyki wyrobione podczas spotkań w N.H. zostały już na stałe.

          Odpowiedz
  10. Sasi 17 marca 2019 o 16:08

    Dzień dobry,
    chciałabym się dowiedzieć jak Pani waga? Czy coś się zmieniło?
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 17 marca 2019 o 17:22

      Tak zmieniło się:) przytyłam aktualnie ważę 81 kilo – ale spokojnie za miesiąc rodzę:) dopóki trzymałam się zasad było super! Także polecam

      Odpowiedz
  11. Agnieszka 27 marca 2019 o 02:05

    Pani Izo bardzo mnie Pani zainspirowała. Trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie i wiem na pewno, że niebawem wróci Pani znów do grona walczących ze swoimi słabościami. Ja zaczynam już jutro od rana, dzięki Pani historii. Myślałam że już nie znajdę motywacji. Próbowałam schudnąć może ze 100x. Kilka razy nawet z sukcesem Dziękuję za inspirację do kolejnej walki. Pozdrawiam😊

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 27 marca 2019 o 08:44

      Życzę powodzenia i wytrwałości:) WARTO! Dziekuje za przemile słowa!

      Odpowiedz
  12. Marika 8 listopada 2019 o 13:38

    Witam Pani Izo,
    Pani wpis pomogl mi podjąć decyzję o wyborze diety. Jestem w trakcie drugiego tygodnia. Narazie waga bardzo opornie spada, choc trzymam sie diety. Moze to przez moją chorobę, haszimoto i hiperinsulinemie. A co u Pani?

    Odpowiedz
    1. izulek - Autor 8 listopada 2019 o 15:51

      A ja koncze karmić córeczkę powoli i wracam od nowa:) 78 na wadze dziś chce znów 64

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *